Autor Wątek: P45 Platinum - problem z E5200?  (Przeczytany 1563 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

.:olo:.

  • Gość
P45 Platinum - problem z E5200?
« dnia: 12 Listopad 2008, 18:22:22 »

Witam,

Jakiś czas temu wygrałem w konkursie (na IN4.pl) płytę MSI P45 Platinum.
Dwa dni temu otrzymałem procesor (Dual Core E5200) i pamięci (2x2GB Kingmax 1066).
Po zainstalowaniu procesora i pamięci nie było żadnych problemów.
Płyta rozpoznała wszystko jak należy. Ustawienia w biosie domyślne. Nic nie kręcone.

Reszta sprzętu to:
● GF7900 GS + Pentagram Freezone XC-70 CU+
● Seagate 400GB
● LG GSA-4167B
● Tacens Valeo Smart 480

Zainstalowałem system (XP SP3 + poprawki) i programy. Wszystko procowało stabilnie i ani razu nie było problemów z uruchamianiem.
Następnego dnia po kilku godzinach normalnej pracy uruchomiłem "test wydajności i sprzętu" z WinRara w celu sprawdzenia temperatur pod obciążeniem.
Standardowo CoreTemp pokazywał 36 stopni. Pod obciążeniem temperatura rosła sobie powoli, aż po kilku minutach osiągnęła 47 stopni i tak się zatrzymała. Niedługo potem system się zawiesił (zero reakcji, obraz zamrożony).

Zrestartowałem komputer. Po restarcie wiatraki zaczęły sie kręcić, zabłysły diody na płycie w tym 4 czerwone. 4-5sekund od startu wszystko się wyłącza i po kilku sekundach znów płyta "próbuje wstać". Wyłączenie, chwilę później znów wstaje i tak w kółko dopóki nie wyłączę zasilacza.

Manual płyty (diody informacyjne) mówi, że jest problem z procesorem.
Z tego co zauważyłem (a przez jeden dzień za dużo nie zdążyłem zobaczyć) gdy jeszcze płyta działała, bios miał numer 1.4
Pomyślałem, że po restarcie został przywrócony starszy bios nie obsługujący mojego procesora... Sytuacja byłaby o tyle dobra, że wkładając obsługiwany procesor mógłbym we własnym zakresie podnieść bios do wyższego numeru... (I jest pytanie - ta płyta ma coś na kształt dual biosa znanego z płyt Gigabyte? W specyfikacji trudno odszukać.)

Dziś sprawdziłem teorię używając oficjalnie akceptowanego przez płytę procesora E1400. Niestety reakcja płyty jest taka sama jak wyżej.
Inna pamięć (Kingstone 667) też nie pomaga. (Chodź na moje oko to procesor, a nie pamięć ma tu jakiś problem).

Co ciekawe, na stronie domowej płyty brak E5200 wśród procesorów akceptowanych oficjalnie, ale już na http://global.msi.com.tw/index.php?func=cpukindprod&cpu_kind_no=426 płyta jest zamieszczona. I komu wierzyć...

Resety biosu zworką, przyciskiem, wyjmowaniem baterii nie pomagają.

Będę wdzięczny za pomoc bądź nakierowanie w którąś stronę.

(Przypominam, że do czasu zwiechy wszystko działało stabilnie)

Pozdrawiam
.:olo:.
« Ostatnia zmiana: 12 Listopad 2008, 18:40:33 wysłana przez .:olo:. »
Zapisane

Michal

  • Generał
  • *****
  • :
  • Wiadomości: 1471
Odp: P45 Platinum - problem z E5200?
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Grudzień 2008, 19:53:25 »

No ciekawa zagadka.

Na moje oko - sparwdź jeszcze dokładnie z innymi pamięciami DDR2 800 i tym procesorem E1400 oraz sprawdź tego E5200 na innej płycie. Jak E5200 bedzie OK a z innymi pamięciami i E1400 nie wstanie - pozostaje serwis. Jak ją wygrałeś - najlepiej to załatwiać telefonicznie z centralą we Wrocławiu.
Zapisane
Desktop - Asus P5K Premium | C2D E7200@3600MHz | XP120 + Nidek 120mm 3-rotor | GF 7800GT + Zalman | GoodRam PRO 4x1024MB DDR2 900@1066 | 3 x Seagate | Audigy 2 |  Enermax 465W |  Samsung 2493HM | A lot of other staff with FDD too :)
Mobile - MSI Wind U100-053US + upgrades

Nie ma ludzi nieomylnyc

.:olo:.

  • Gość
Odp: P45 Platinum - problem z E5200?
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Grudzień 2008, 19:17:19 »

Minęło trochę czasu więc opowiem jakie są dalsze losy płyty.

Płyta pojechała do serwisu MSI. Musiałem swoje odczekać, ale dostałem ją w końcu z powrotem.
Trochę się zdziwiłem/zdenerwowałem gdy po włożeniu procesora płyta znów zaświeciła czerwonymi diodkami. Teraz jednak po pierwszym restarcie nie restartowała się więcej. Wiatraki się kręciły, diodki paliły na czerwono, obrazu na monitorze - brak.

No to znów w ruch poszły zworki, bateria i guziczek do resertowania biosu. Nie bardzo to pomagało. Zdjąłem proca, zacząłem szukać uszkodzeń na sokecie. Wszystkie "nóżki" wyglądały poprawnie.
O dziwo, za którymś razem, po zapięciu procesora, płyta ożyła. Ciekawe prawda? Już nie jeden procesor w życiu zakładałem , więc możliwość niewłaściwego montażu raczej bym odrzucił.

No ale idziemy dalej.
Jako że miałem HDD nie ruszany od padu płyty, odpadła mi nudna i długa część instalacji wszystkiego. Podpiąłem i system pięknie ruszył. Wszystko w systemie chodzi fajnie, stabilnie i w ogóle cacy. Sprawdziłem bios. Dostałem płytę (ewidentnie była naprawiana, bo po spodniej jej stronie widać, że niektóre elementy były przelutowane - tak mi się wydaje). Niedługo po wsadzeniu wszystkiego do kompa puściłem SuperPI (próbki od pierwszej do 1M włącznie) i Orthosa na ponad odzinę. Wszytko stabilnie i bez problemów.

Bios dostałem w wersji 1.x.b czy 1b Teraz to już nawet nie pamiętam. Nie był ujęty na liście oficjalnie obsługujących E5200 więc zaktualizowałem do 1.4. Ustawienia w biosie poprawne, zarówno napięcia procesora (1.16) pamięci (1.8 ) jak i mnożniki, dzielniki i timingi, temperatury też.

Ale nie jest tak fajnie jak być powinno.
Odpalam Memtesta86+ v2.01. W pewnym momencie freez - wiecha. Wszystko staje, zmraża się, klawiatura niereaguje. Najgorsze jest to, że do czasu zwiechy memtest nie pokazuje ani jednego błędu. A jak się już zwiesi to po prostu tak sobie wisi. Można czekać, a on nic nowego nie wymyśli. Pomyślałem, że Memtest może mieć problemy z chipsetem. Faktycznie, pojawiła się jakiś już czas temu nowa wersja obsługująca P45. Testy wersją 2.10 dają te same efekty. Sprawdzałem na moich kościach (2x2GB Kingmax 066, 1x2GBKingmax 1066), na kościach Geila Ultra (2x1GB 800, 1x1GB) jak i Kingston (1x512MB 667). Wszędzie to samo, tylko zmienia się moment zamrożenia. Na moich Kingmaxach w konfiguracji 2x2 jest to np. 6%. (A po uruchomieniu systemu? Po kilku minutach gry w HL2 EP1 miałem niespodziewany restarcik sprzętu - czyli niefajnie. po kilku(nastu) minutach gry w Trackmanię totalna zwiecha gry i systemu. Więcej w grach nie próbowałem. Ps. w podkręcanie też się nie bawiłęm bo nie ma to sensu najmniejszego przy takich problemach.)

(
/Edit
Czy to normalne, że memtest opisuje pamięć jako DDR3 a nie DDR2? Nawet na Kingstonie DDRII 512 667 pokazywał DDR3.  ???
)

Dziś dla pewności ponownie sprawdziłem płytę z innym procesorem (znów E1400) i nic się nie zmienia.
Moje podzespoły sprawne, płyta robi jakieś jazdy. Tyle mi do głowy przychodzi.

Żeby nie było, sprawdziłęm wersję biosu 1.3, 1.4, beta 1.41, beta 1.43, beta 1.45, a obecnie siedzę na beta 1.56.
Podniesienie napięcia dla pamięci (na 2.1V) nic nie daje.

Jak macie jakieś pomysły co mogę jeszcze przestawić to walcie śmiało.
Jeśli nic nowego w przeciągu tygodnia nie wymyślę to płyta leci na allegro jako uszkodzona i tyle w temacie. Nie chcę znów płacić za podróż płyty do serwisu MSI (któy co sprawił, że płyta działa, ale chyba zabrakło trochę testów żeby potwierdzić to na 100%. Poza tym płyta przyjechała trochę "zwichrowana" (jak to już określiłem na IN4.pl) - ktoś zakłądając chłodzenie dość mocno się przyłożył i trochę odgięte rurki heatpipe ciągnęły płytę za sobą co powodowało lekkie wygięcie).


Mam nadzieję, że mój przydługi (właściwie za długi) opis pomoże w zrozumieniu problemów, a być może coś rozwiąże.
Ale tak jak napisałem. Jeśli nic się mi nie uda poprawić, płytę sprzedam i kupię na włąsny koszt jakiegoś Gigabyta.

Pozdrawiam
(Ps2. Ostatnio z racji pracy mam mało czasu i z góry przepraszam jeśli będę odpowiadał z opóźnieniem).
(Ps3. Posta tego piszę właśnie z feralnej płyty - czyli jak na razie komp może mi służyć do przeglądania netu i oglądania filmów - bo wtedy nie robi problemów).
(Xbox. Przypomniało mi się, że GoldMem podczas testów też się posypał).
« Ostatnia zmiana: 13 Grudzień 2008, 09:04:13 wysłana przez .:olo:. »
Zapisane

_dl_

  • Generał
  • *****
  • :
  • Wiadomości: 1534
Odp: P45 Platinum - problem z E5200?
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Grudzień 2008, 06:29:42 »

No cóż to ja chyba też nawiąże do serwisu. Wydaje się, że ich procedury testowania sprzętu po naprawie są nieźle dziurawe.. Trochę mnie to denerwuje bo przez to już kilka razy na swój koszt musiałem wymieniać płytę klientowi, samemu zostając z wielokrotnie naprawianą płytą. W moim przypadku dotyczyło to jednak płyt najtańszych, nie zdarzyło mi się raczej z płytami z wyższej półki.

Płyta rekordzistka (MSI) była w serwisie 4 razy. Trzeba pamiętać, że w takim przypadku koszty transportu (kurier) zaczynają zbliżać się do wartości płyty (mówimy o płytach dla klienta za ok 150-170 zł). Płyty po powrocie z serwisu chodziły 10-15 minut (na jednej na własnych oczach widziałem puchnący kondensator).

Niestety nie jest to problem odosobniony MSI, miałem (mam bo płyta jeszcze nie trafiła do nikogo) płytę Gigabyta, i niestety ASUSA z nieco wyższej półki (tu płyta wracała z serwisu dwa razy jako "usterki nie stwierdzono" - dopiero opinia drugiego zaprzyjaźnionego serwisu, dała serwisantom ASUSA do zrozumienia, że z płytą rzeczywiście jest coś nie tak - ale naprawa która miała trwać 2 tygodnie trwała prawie 2 miesiące).

Złych doświadczeń nie miałem z DFI (płyta była zresztą uszkodzona z mojej winy), z Asrockami (choć to praktycznie Asus) - lecz te serwisy po prostu wymieniły płyty na inne.




Wracając do tematu. Oddał bym płytę do sprzedawcy, wszakże jest to jego problem.
Zapisane
Gigabyte GA890XA-UD3 | AMD Phenom II 905e 4x2,5Ghz | Scythe Ninja | 4x Kingston 2048MB 1600Mhz HyperX | Radeon HD5830 1GB | 2x1TB HDD| Gigabyte ODIN GT 550W | Chieftec WH-01B-B