Autor Wątek: MSI GS65 czyli syfiasty komputer za grube pieniądze i problem ze słuchawkami  (Przeczytany 1218 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

peterquistard

  • Szeregowiec
  • *
  • :
  • Wiadomości: 1

Cześć.
Mam problem z GS65. W normalnych warunkach wszystko gra. W momencie gdy połączam słuchawki pokazuje się dymek z pytaniem co zostało podłączone (potwierdzam, że słuchawki), ale słuchawki nie grają. Sprzętowo słuchawki są sprawne.
Poniżej dokładny opis, dla tych, którzy lubią sobie poczytać.

---
Komputer kupiłem na początku czerwca z przeznaczeniem obróbki materiału z drona.
Wszystko było dobrze do momentu, aż może po 2 tygodniach używania pojawił się problem z portem słuchawek. Sytuacja jak wyżej. Po kilkugodzinnej  szukaninie informacji w sieci znalazłem pełno tutoriali w sieci i to jak przeinstalować sterowniki od realteka i nahimic. Po zapętlonej instalacji sterownika realteka wszystko się rozjechało, że w ogóle dźwięku nie było nawet bez słuchawek. Od razu reinstall całego systemu, co ciekawe problem z niedziałącymi słuchawkami na świeżym systemie pozostał. A, że nie przyjąłem do wiadomości że hardware'owo coś poleciało to użyłem jakiegoś ubuntu live cd i tam o dziwo wszystko działało bez problemu. No więc gdzieś był jakiś błąd, zdarza się nie będziemy robić akcji z serwisem, damy radę sami. No to kolejny reinstall systemu windows 10. Udało się, działają słuchawki wszystko jest fajnie. Wyjeżdżam na wakacje no i co mam po tygodniu? No nie działają słuchawki. Wysłałem wiadomość do suportu MSI. Jakaś pani mi odpisała, że mam wysłać laptopa na gwarancji. No super, ale nie stąd i nie teraz. Całe szczęście, że na dysku było jeszcze pusto, a na pendrive miałem jeszcze obraz w windowsem. Reinstalka, wszystko działa. Mija tydzień i co? Słuchawki znowu nie działają. Nie będę tego przeinstalowywać co tydzień, to jest jakaś tragedia.

Drogie MSI, chętnie oddam wam ten syf i z miłą chęcią odbiorę moje 7 klocków, które wydałem na tego crapa, który regularnie co tydzień odmawia posłuszeństwa. Miał już na dzień dobry martwy piksel, który nie jest może na środku ekranu ale strasznie wkurza bo nic jasnego nie można na tło pulpitu ustawić. Obudowa trzeszczy bo jest zrobiona z tak cienkiej blaszki, że jak się go przenosi z miejsca na miejsce to strach żeby się nie wygiął. Bateria sama się rozładowuje nawet gdy komputer jest podłączony do sieci (no oczywiście za słaba ładowarka) potem takiej baterii na 92% nie idzie doładować trzeba ją rozładować przynajmniej do 85% żeby ładowanie ruszyło, a ja nie mam czasu się z tym bawić, po podłączeniu chcę ją doładować na full, bo być może przez kolejne 2 dni nie będę mieć okazji go w ogóle podłączyć do zasilania. A po podłączeniu mojego telefonu kablem wyskoczył bluescreen, nigdy więcej już go nie podłączałem.
To jest skandal, żeby sprzęt za tyle pieniędzy był tak źle wykonany.

Do wszystkich zastanawiających się czy kupić ten komputer. Nie polecam, on ładnie wygląda tylko na grafikach reklamowych, poza tym do niczego się nie nadaje. Jedyna dobra rzecz w nim to klawiatura, pisze się na niej fenomenalnie, no ale to od steelseries. A i od nośnie klawiatury żeby nie było za dobrze, nie można zainstalować najnowszych sterowników, bo one tej klawiatury w ogóle nie widzą, cały układ podświetlenia idzie w kosmos, a program uparcie twierdzi, że nie widzi żadnych urządzeń od steelseries. Jedyne co oglądam to 4x dziennie powiadomienie, że nowe sterowniki są dostępne.
Nie pozdrawiam. Nigdy już nic nie kupię od MSI.
Zapisane