Autor Wątek: Recenzja GT72VR 6RD po roku pracy  (Przeczytany 197 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

tomasz.nowakowski

  • Szeregowiec
  • *
  • :
  • Wiadomości: 4
Recenzja GT72VR 6RD po roku pracy
« dnia: 28 Styczeń 2018, 17:40:08 »

Cześć,
Chciałbym podzielić się z Wami moją opinią na temat tego laptopa.
Pracuje już u mnie od roku. Używam go do:
40% czasu - praca biurowa
30% - programowanie
30% - granie.
Najpierw historia.
Laptop był dobrze opakowany. Pudełko jednak przeokrótnie ciężkie :-)
Po rozpakowaniu okazało się że ten komputer to wielkościowo potwór. Ogromny, gruby i ciężki. Zasilacz waży tyle i moje poprzednie Lenowo 15' wraz zasilaczem. Ale coś za coś. Chcesz mieć wydajność to masz ciężarówkę.
Laptopa kupiłem z preinstalowanym Windowsem 10 Pro i programami MSI.
Po pierwszym uruchomieniu okazało się że kilka klawiszy "chrupie" przy naciskaniu. Trzeba je silniej klikać. Mały minus. Większym minusem jest sam układ klawiatury. Dwa ważne przyciski czyli Home i End dostępne są jedynie z klawiszem Fn i upakowane w prawy górny róg. Bardzo niewygodne dla kogoś kto pracuje z arkuszami, tekstami i w środowisku programistycznym. Moim zdaniem problem ogromny bo wręcz uniemożliwia korzystanie z tych klawiszy.
Kolejnym problemem w użytkowaniu okazało się oprogramowanie MSI. Żałowałem, że nie kupiłem bez instalacji.
Pierwszy problem to zgłaszany już tutaj problem z okienkiem podziału. Jak tylko dotknąłem kursorem belki okna natychmiast pojawiało się okropne okno, sugerujące mi jakieś ustawianie okna. Było to o tyle wredne że musiałem naprawdę bardzo uważać aby nie skopać sobie okienek poustawianych. Jeżeli czytający opinię jest programistą to wie o co chodzi. Chwila nieuwagi i ciach, wszystkie okna poprzestawiane. Chciałem się przyzwyczaić ale nie było to możliwe. Po kilku tygodniach stało się to już tak wkurzające że zacząłem szukać pomocy. Support i e-maile do MSI nie dały nic. Zero odpowiedzi. Zapytałem na tym forum. Rozwiązanie było jedno. Po kolei odinstalowywałem wszystkie programy MSI zostawiając same drivery. Pomogło. Wkurzające okienko zniknęło choć straciłem podświetlenie klawiatury.
Dużym problemem okazał się program Killer od karty sieciowej. Najzwyczajniej w świecie nie lubi się z Windowsem. Raz na kilkanaście dni, po aktualizacji windy, okazało się że komputer się blokował. Nie mogłem uruchomić żadnego programu ani wejść na stronę internetową. Restart ręczny nawet kilka razy dziennie. Paskudne. Pomogło odinstalowanie oprogramowania Killer. Jest OK.
Co do wydajności nie mogę się czepiać wcale. Jest bardzo szybki i jakieś zwiechy związane były jedynie z usługami Windows, które dało się wyłączyć (oprócz cholernej telemetrii) :-).
Jakościowa bomba. Ale trudno się czegoś innego spodziewać za laptopa za prawie 8000 zł.
Kolejny minus dla użytkowników to już pewnie czepianie się ale. Czasem oglądam filmy leżąc w łóżku. MSI zainstalowało diody stanu w pasku z przodu. I tak jak można wyłączyć całe podświetlenie to aby białe światła nie "waliły" po oczach trzeba je było zakleić. Co prawda podświetlenia też nie widać ale coś za coś. Można było te diody wrzucić na górę i to rozwiązałoby problem. Zwłaszcza że w normalnej pracy tych światełek nie widać i trzeba się przechylać aby je dojrzeć.
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest przycisk zwiększania prędkości wiatraków. Przy tej temperaturze i mocy szybko wszystko może złapać kurz. A to rozwiązanie jest super. Raz na tydzień pochodzi z pięć minut i OK.
Czasem lubię posłuchać muzyki czytając książkę. w lenovo miałem przycisk wyłączający monitor. W tym modelu też jest tylko że działa bardzo dziwnie. Otóż, jak na ekranie nic się nie dzieje to jest wyłączony ale gdyby choć jeden element, np. minuta na zegarku się zmieniła, ekran znowu radośnie się świeci.
Musiałem poustawiać opcje zasilania i w takich momentach jak muzyka, po prostu zamykać pokrywę. Polak zawsze znajdzie rozwiązanie. Choć wydaje mi się że tak głupi sposób działania tego przycisku nie jest zamierzony a stanowi błąd producenta.
Podświetlenie. Na początku, przez kilka dni bawiłem się w przełączanie. Jednak po dwóch około miesiącach, wyłączyłem to zupełnie. Korzystam tylko z białego i to rzadko. Ale fajnie wygląda, to prawda.
Podobno można ustawiać tak aby w konkretnych grach świeciły się różne klawisze. Straciłem może godzinę lub półtorej na próby ustawiania tego. Może jestem niespecjalnie inteligentny ale nie udało mi się a po odinstalowaniu oprogramowania MSI ta możliwość raczej zniknęła. Jest jakieś xsplit gamecaster ale nie wypowiem się na ten temat bo po zainstalowaniu (kolejnego) programu nie działało. Ponoć to jest do rejestrowania gameplayów ale nie dane mi było sprawdzić możliwości :-)
Korzystam z wbudowanego przez Nvidię Experience oraz You Tube Movie Maker. Mój syn jest youtuberem i czasem korzysta z mojego sprzętu. Jakość NVidia w tym laptopie jest rewelacyjna 1080 przy 60 fpsach. Nagranie bez zacinek, obraz żyletka. To jest super.
Ostatnia rzecz. Odtwarzanie filmów dla znajomych. Jakość obrazu uzależniona oczywiście od jakości filmu.
Wyświetlanie dla dziewiątki znajomych siedzących na sofie i fotelach dookoła znakomite.
Dźwięk rewelacyjny i bardzo głośny.
Reasumując. Problemy przez mnie opisane są oczywiście subiektywne i nie mają pomóc w decyzji ale jedynie zwrócić uwagę na te mankamenty.
Ja sam wiem, że MSI już nie kupię :-) Dlaczego? Pewnie dlatego że nie zachwycił mnie.  Z żadnym laptopem nie miałem tylu problemów z systemem i sterownikami, zacinkami i kompromisami.
W tej cenie można kupić spokojnie Acera (polecam bo miałem trzy, Della i Asusa).
pozdrawiam
Tomek
Zapisane